Produktywny Uczeń

@produczen

#1 portal dla uczniów i studentów chcących uczyć się lepiej. To jest nasz comiesięczny blog. Wejdź na produktywnyuczen.pl aby dowiedzieć się więcej.

https://produktywnyuczen.pl/#subscribe @produktywny_u

Cyfrowy Minimalizm: jak opanować swoje narzędzia?

Wstęp

Żyjemy w czasach, w których komputer, telefon i inne narzędzia cyfrowe stają się codziennością życia, jak i pracy. Szkoły często też. Narzędzia te są bardzo potężne, ilość zadań jakie możemy na nich wykonywać rośnie z każdym dniem. 

Codziennie setki nowych, "błyszczących" programów jest wypuszczana do internetu. 

Potrzebujesz skorzystać z arkusza kalkulacyjnego?

Super! Tylko gdzie go zrobić? W Excelu, Google Spreadsheets czy może Airtable?

Potrzebujesz napisać dokument z formatowanie markdown?

iA Writer? Inkdrop? Typora?

Oczywiście, oprócz ogromnej ilości programów mamy też pliki.

Pliki.

Pliki są jak zwykłe, fizyczne przedmioty, tylko że (zazwyczaj) traktujemy je całkowicie inaczej. Przez to, że nie możemy ich podnieść, oglądnąć, powąchać, tylko "siedzą" w maszynie, nie dbamy o nie prawie w ogóle. 

Pora wprowadzić pojęcie cyfrowych śmieci

Tak samo, jak możemy zaśmiecić sobie dom, możemy też zaśmiecić komputer (który jest naszym głównym narzędziem pracy). Czy to nie jest jedna z największych anty-produktywnych rzeczy, które możemy robić?

Tutaj przychodzi Cyfrowy Minimalizm - filozofia posiadania jak najmniejszej ilości programów, plików, zakładek, kont na mediach społecznościowych itp. Po prostu dobre korzystanie z cyfrowych narzędzi.

Przykłady/Analiza

Nieuporządkowany komputerMinimalistyczny komputer
Znalezienie pliku:
1. Sprawdzenie pulpitu (30s)
2. Sprawdzenie folderów:
dokumenty, pobrane (30s)
3. Otwarcie przeglądarki, sprawdzenie chmury (2min)
4. Znalezienie pliku
Total ≈ 3 minuty
Znalezienie pliku:
(Jeśli znamy nazwę)
1. Skorzystanie z narzędzia wyszukującego Wox lub Alfred (10s)
2. Znalezienie pliku
Total ≈ 10 sekund

(Jeśli nie znamy nazwy)
1. Nawigacja poprzez hierarchiczną strukturę folderów (10-30s)
2. Znalezienie pliku
Total ≈ 30 sekund
Znalezienie wiadomości email:
(Jeśli pamiętamy tytuł/nadawcę/dokładną treść)
1. Otwarcie poczty (15s)
2. Wyszukiwanie (5s)
3. Znalezienie wiadomości
Total ≈ 20 sekund

(Jeśli nie pamiętamy tytułu/nadawcy/treści)
1. Otwarcie poczty (15s)
2. Manualne szukanie wiadomości poprzez przewijanie (3-5min)
3. Znalezienie wiadomości
Total ≈ 5 minut
Znalezienie wiadomości email:
1. Otwarcie poczty (15s)
2. Otwarcie folderu z kategorią wiadomości, której szukamy (5s)
3. Znalezienie wiadomości
Total ≈ 20 sekund

Jak widać, zorganizowany komputer przyspiesza i ułatwia codzienne korzystanie z niego. Mimo tego, że proces czyszczenia po raz pierwszy wymaga dość dużego czasu, każda kolejna akcja jest przyjemniejsza (i szybsza). 

Jak to zrobić?

Czyli przydatne techniki i porady

Komputer

Email

Nikt chyba nie uwielbia maila (poza mną!). Otwieramy naszą skrzynkę i jesteśmy witani przez setki nieprzeczytanych, często niepotrzebnych wiadomości. Nowa promocja w sklepie, o którym nigdy nie słyszeliśmy? "Ciekawy" artykuł o niesamowitych właściwościach leczniczych bułek owsianych podesłany przez ciotkę? Informacja o proponowanych grupach na Naszej Klasie?

Najgorsze jest to, że wśród tych kompletnie niepotrzebnych wiadomości "utkwione" są często bardzo ważne komunikaty. 

Jak przez to wszystko przebrnąć?

Inbox Zero

Jest to świetna metoda polegająca na pozbywaniu się wiadomości ze skrzynki odbiorczej i wrzucaniu ich to odpowiednich folderów. Wiadomości, których nie potrzebujemy, jednak nie chcemy usuwać, trafiają do Archiwum.

Prosty system Inbox Zero - wszystkie wiadomości trafiają do 4 folderów, archiwum, kosza, lub spamu.

Nie bójmy się usuwać/archiwizować wiadomości. Jeśli czegoś naprawdę nie potrzebujemy, warto to po prostu usunąć.

Dobrą praktyką jest też wrzucanie do spamu niepotrzebnych newsletterów/list mailingowych, wtedy system zacznie automatycznie wrzucać do spamu wiadomości od tego samego nadawcy. Oczywiście, jeśli chcemy się czegoś pozbyć na zawsze, możemy zjechać na dół wiadomości i kliknąć w ten mały przycisk "Unsubscribe". 

Ja, z osoby, która miała ok. 250 nieprzeczytanych emaili, dzięki Inbox Zero, stałem się osobą, która dostaje emaile, które ją interesują i wie, co z nimi zrobić ;)

Hierarchia

Ile razy było tak, że pobierałeś/aś jakiś plik z tą myślą w głowie:

Na razie wrzucę na pulpit, a potem posegreguję

?

W ten sposób nasze pulpity/biurka zalegają dziesiątkami plików, ważnych lub nie. Jakoś próbujemy się w tym odnaleźć, innym idzie lepiej, drugim gorzej. Wciąż, znalezienie czegokolwiek jest zazwyczaj frustrujące i długotrwałe. Nie mówiąc już o absolutnym braku estetyki takiego rozwiązania. 

Zabałaganiony pulpit. Drastyczny przykład wzięty z internetu.


Minimalistyczny pulpit. Zrzut ekranu autora.

Ale gdzie się podziały wszystkie pliki?

Tutaj właśnie przychodzi pojęcie hierarchii i kategoryzacji plików, które posiadamy. 

Tutaj właśnie przychodzi pojęcie hierarchii i kategoryzacji plików, które posiadamy. Pojęcie to w swojej istocie nie jest zbytnio skomplikowane: po prostu dzielimy swoje życie na różne kategorie (np. "Dom" czy "Praca"), każdą z nich na kolejne kategorie drugiego stopnia (np. "Faktury" czy "Remont"), znowu w nich dzieląc na kolejne poziomy. Znajdywanie plików okazuje się znacznie prostszym i szybszym procesem niż wcześniej.

Schemat przykładowej hierarchii przechowywania plików.

Główne kategorie autora

Przykładowa podkategoria z własnymi podkategoriami

Album na wycinki

Bardzo dobrą praktyką jest utworzenie takiego komputerowego "albumu na wycinki" - miejsca, gdzie możemy przechowywać ciekawe/inspirujące artykuły, zdjęcia, filmy itp. Potem możemy takimi "wycinkami" się dzielić, przetwarzać je, czy oglądać ponownie. Zamiast miliona zakładek na pasku w przeglądarce, wszystko będzie elegancko zapisane w jednym miejscu.

Jest kilka dobrych narzędzi, które można w tym celu wykorzystać. Większość aplikacji do notatek posiada możliwości zapisywania zewnętrznych treści. Są to np. Evernote, OneNote, Notion czy Keep. Do zapisywania artykułów istnieją aplikacje właśnie do tego stworzone, np. Pocket czy Instapaper. 

Pełny ekran

Gdy korzystamy z programów na naszym komputerze, dość łatwo możemy się pomiędzy nimi przełączać. Możemy albo klikać w różne ikonki na pasku zadań/docku, lub korzystać ze skrótów klawiszowych i gestów (np. Alt+Tab). 

Oczywiście, w sytuacjach, gdy musimy korzystać z kilku programów naraz, często przełączając się od jednego do drugiego, te skróty są bardzo przydatne. Jednak wtedy, gdy chcemy się skupić na jednym konkretnym zadaniu, te funkcje skłaniają nas do zajmowania się czymś innym. Dlatego warto włączać pełny ekran (znika nam wtedy pasek zadań).

Pomodoro

Nie będę się o technice Pomodoro jakoś specjalnie tutaj rozpisywał. Jednak jest ona bardzo przydatna w trakcie pracy przy komputerze. Programy takie jak PomoDone czy Micromanager mogą zablokować wybrane strony/programy na czas określonej sesji. 

Szybkie znajdowanie plików

Wszystkie popularne systemy operacyjne posiadają wyszukiwarkę plików, programów, ustawień itp. Często jednak te przeglądarki są powolne i/lub niezbyt zaawansowane. 

Na szczęście istnieją znacznie bardziej zaawansowane programy, np. Alfred dla Maca i Wox dla Windowsa. Pozwalają one na szybkie uruchamianie programów, znajdowanie plików, otwieranie stron, wyszukiwanie internetu, przewijanie piosenek i wiele więcej. 


Telefon

Wyłączenie powiadomień

Nasze telefony cały czas "bzyczą". Ciągle dostajemy setki powiadomień z dużej ilości różnych aplikacji. Trudno nam przez to skupić się na czymkolwiek. Cały czas sięgamy do kieszeni, aby sprawdzić co tam się dzieje.

Jedną z najlepszych technik jakie możemy zastosować jest po prostu wyłączenie powiadomień. Nowsze wersje systemów operacyjnych pozwalają na selektywne włączanie powiadomień, możemy np. wyłączyć powiadomienia z Facebooka, ale zostawić te z Messengera. Albo na odwrót. 

Czy to na iOSie, czy na Androidzie, po prostu trzeba wejść w ustawienia i wyszukać "powiadomienia". 

Ekran startowy

Otwieramy telefon i jesteśmy witani kilkudziesięcioma ikonkami aplikacji, każda z nich pokazuje nam na czerwono ilość nieprzeczytanych powiadomień. Tak samo jak "pełny" pulpit na komputerze, zapełniony ekran startowy na telefonie również obejmuje honorowe miejsce rozpraszacza numer jeden. Umówmy się szczerze, ile aplikacji na naszym telefonie jest naprawdę dla nas ważne? Dla mnie maks. 5.

Ekran startowy autora. Skrajny Cyfrowy Minimalizm. Pozostałe aplikacje ukryte są w "liście aplikacji", którą można otworzyć gestem przesuwania od dołu. Tapeta to logo podcastu Focused.

Rozpraszające aplikacje

Pomysł jest bardzo prosty: odinstaluj aplikacje, które cię rozpraszają. Jednak jak wszyscy chyba wiemy, często to zadanie jest trudniejsze, niż się wydaje. Warto sobie zadać takie proste pytanie: Co mi ta aplikacja daje? Czy dzięki niej jestem lepszą wersją siebie?

Aplikacje, które często są rozpraszające i nie zawsze potrzebujemy je mieć ze sobą:

  1. Komunikacja
    1. Slack/komunikatory pracowe
    2. Email
    3. Discord/komunikatory do gier
  2. Media społecznościowe
    1. Facebook
    2. Twitter
    3. Instagram
    4. Snapchat
    5. TikTok
    6. Reddit
    7. Wszystko inne ;)

Blokowanie aplikacji

Jeśli odinstalowywanie brzmi zbyt radykalnie, możemy też po prostu ustawić ograniczenia czasowe. 

Najnowsze wersje obu mobilnych systemów operacyjnych posiadają funkcje ustawiania limitów czasowych na konkretne aplikacje. Ja jednak tych funkcji nie lubię zbyt bardzo, ponieważ można je dość łatwo wyłączyć. Na Androida istnieje wiele aplikacji dających taką funkcjonalność, moją ulubioną jest ta. Jest ona o tyle lepsza od funkcji systemowych, że można w niej ustawić również blokowanie powiadomień i/lub wyłączyć możliwość odinstalowania tejże aplikacji, co moglibyśmy chcieć zrobić, aby uzyskać dostęp do "zakazanych" aplikacji.


Media społecznościowe

W książce Cyfrowy Minimalizm, która zresztą była inspiracją do napisania tego postu, autor opowiada o tzw. 30-dniowym detoksie od mediów społecznosciowych. Jak nazwa wskazuje, chodzi o całkowite "zniknięcie" ze wszelakich social media na miesiąc. 

Sam oczywiście taki eksperyment zrobiłem. Jako osoba, która potrafiła dziennie spędzić ponad dwie godziny tylko i wyłącznie na mediach społecznościowych, koncept ten wydawał się super radykalny i niemożliwy do zrealizowania. Jednak wraz z rosnącą frustracją spowodowaną absolutnym brakiem skupienia w końcu się do tego eksperymentu przekonałem. I to zrobiłem.

Pierwszy krok: zmiana haseł. Zmieniłem hasło do każdego portalu społecznościowego, na jakim miałem konto. Następnie wszystkie te hasła wydrukowałem na jednej kartce, którą schowałem w skrytce w moim domu. Teoretycznie, jeśli bardzo bym potrzebował dostępu, wciąż mógłbym się zalogować. Nie byłoby to jednak proste i napewno nie chciałoby mi się tego robić codziennie. Przecież można na te media po prostu nie wchodzić...

Tym właśnie sposobem stałem się osobą, która z mediów społecznościowych nie korzysta w ogóle. Polecam Wam zrobić dokładnie to samo.

Podsumowując

Cyfrowy Minimalizm jest coraz przydatniejszy w świecie, który opiera się na nowoczesnych technologiach, które mimo ogromnych plusów mają też wiele minusów. Te minusy przeszkadzają nam w wartościowej pracy. 

Przy "wycinaniu rozproszeń" warto zadać sobie pytanie: Czy ja naprawdę tego potrzebuję? Może się okazać, że ponad połowa programów, plików i kont wcale nie jest nam potrzebna.

Polecam oczywiścię książkę Digital Minimalism autorstwa Cala Newporta. 

Do zobaczenia za tydzień w naszym podcaście, a za dwa tygodnie na tym blogu.


More from Produktywny Uczeń: